Po Wiośnie czas na lato :) W tym roku zapowiada się bardzo ciekawe, zresztą moje wakacje co roku takie są, nie dlatego, że jeżdżę w jakieś egzotyczne miejsca czy coś takiego. Przeważnie od dziecka jeździłam najpierw nad morze, a potem na Mazury i tak jest też w tym roku...Przeważnie, dlatego, że w podstawówce jeździłam za miast nad morze na obozy szkolne do Mszany Dolnej (4-6kl).
Są wśród ludzi, zresztą jak ze wszystkim zwolennicy ale też przeciwnicy wyjazdu wakacyjnego nad nasze polskie morze, ja tam nie narzekam, od dziecka nad nie jeżdżę i mam bardzo dobre wspomnienia-co roku. Wszystko zależy od wyboru miejsca naszego pobytu, należy zwrócić uwagę na czystość plaży, ogólne warunki itd. ;) Co nie znaczy, że od razu musimy jeździć do jakiś drogich hoteli. Naprawdę ośrodki wczasowe na ogół mają również bardzo dobre warunki, no chyba, że ktoś jest nauczony bywać tylko w luksusowych hotelach, ale to już inna sprawa....
Następnie po dwóch tyg. plażowania się wracam do domku mam tydzień na przepakowanie się i jadę na ok. miesiąc do Krainy Wielkich Jezior, tzn. na Mazury :) Tam będę mieszkać w domku jednorodzinnym, przed którym parę metrów dalej jest już jezioro z kładkami, tam przeważnie siedzą zawzięci rybacy :D Natomiast plaża jest kawałek dalej ok.3 min drogi ;) Jadę tam z moją babcią i dziadkiem. Zabieramy też moją kuzynkę, była już z nami dwa razy pod rząd. Mi to bardzo odpowiada, bo jak jesteśmy razem to zawsze jest ''kupa'' śmiechu... :]
Mam nadzieję, że Wasze wakacje zapowiadają się równie ciekawie, piszcie w komentarzach :*
teenworld
środa, 3 lipca 2013
piątek, 26 kwietnia 2013
Majówka
Ahh nareszcie Wiosna, a co za tym idzie-majówka! Już nie mogę doczekać się wyjazdu. A jadę jutro :) Pogoda ma być podobno ładna, tylko mówili coś, że mogą wystąpić burze, ale to nic. Uwielbiam jeździć na wieś do mojej Cioci: zupełnie inne życie; można się wyciszyć i zrelaksować. Choć tym razem nie liczę na to wyciszenie, bo jadę z moją kuzynką <3 a my nigdy się nie nudzimy we dwie... ;)
No a co tam u was, gdzie wy jedziecie? :)

Wiosna w Katowicach :)
No a co tam u was, gdzie wy jedziecie? :)
Wiosna w Katowicach :)
czwartek, 25 kwietnia 2013
Przeprowadzka..
Cześć kochani
Jak już może wiecie (jeśli mnie oglądacie) jestem nareszcie w Polsce. No i nigdzie się z tond nie ruszam, więc wychodzi na to, że zostaję tu na stałe; oczywiście nie licząc jakiś wakacji, choć z tymi wakacjami to różnie bywa, ostatnio też miały być tylko wakacje a wyszło jak wyszło...Oczywiście to nie jest tak, że w ogóle nie tęsknie za Anglią, a właściwie za ludźmi w niej, np. za moimi przyjaciółkami Justyną i Tarą.. Czasem brakuje mi pewnych tamtejszych chwil, ale mimo wszystko na razie nie chciałabym tam wrócić mieszkać..
W Polsce jak na razie mi się układa, choć jeszcze nigdy nie miałam tyle nauki na głowie; wiadomo egzaminy a ja muszę wszystko nadrobić. Egzaminy piszę w Czerwcu. No ale te całe egzaminy to nie jedyny problem; bo przecież muszę pozdawać każdy przedmiot z osobna i to tak, żeby oceny były w miarę. Czasem to mnie przerasta, ale trzeba się wziąć w garść i powiedzieć sobie: ''dam radę, nie poddam się''. W końcu jeśli dałam sobie radę w angielskiej szkole, to czemu miałabym sobie nie dać rady tu. Z drugiej jednak strony nie ma co tego porównywać; to dwa inne światy...
Dobra kończę na dziś dzióbki i idę zrobić sobie śniadanko hehe, trzymajcie się pa :)
A to mój Ask.pl stworzony na potrzeby konta youtube i tego bloga ;-) Wyświetli wam się okienko w który wpisujecie pytanko do mnie :) Czekam z niecierpliwością, pa :D
<iframe src="http://ask.fm/widget/abd8840388a499305d0f806dbf395c21d7bf0838?stylesheet=small&fgcolor=%23c91051&bgcolor=%2334b38d&lang=10" frameborder="0" scrolling="no" width="120" height="275" style="border:none;"></iframe>
sobota, 2 lutego 2013
Hejtowanie...ale po co?
Cześć kochani dzisiaj poruszymy dosyć rozległy temat, a mianowicie sprawę hejtów.Kto to właściwie jest? W sumie nie można tego jednoznacznie określić, ale samo słowo :hejt, wzięło się z angielskiego słowa'' hate-nienawidzić.'' Lecz czy naprawdę hejci nienawidzą wszystkich? Coś mi się wydaję, że to nie jest takie proste. Przeważnie są to ludzie na co dzień skryci w sobie, często nie śmiali bądź nie lubiani, którzy w Internecie poprzez to, że mogą być anonimowi czują się silni i nie pokonani. A jak najłatwiej kogoś nękać? Poprzez spamowanie wszystkiego co robi kilkunastoma negatywnymi i najczęściej obraźliwymi komentarzami. Spójrzmy na You-Tuba tam to dopiero mają teren do działania. Miliony ludzi, którzy nagrywają swoje filmiki ,np. vlogi, poradniki itd. Nikomu nic złego nie robią, prawda? Ale hejt musi tą osobę zdołować hejtowskimi komentarzami i pod każdym filmikiem łapką w dół...
Oczywiście są też Ci drudzy hejterzy; agresywni i nieobliczalni, którzy do tego stopnia mogą kogoś znienawidzić, że zaczynają mu wygrażać. Nie przebierając w groźbach, przekleństwach. Czasem dochodzi do tego, że człowiek zaczyna bać się wyjść z domu....
Jest jeszcze właściwie jedna grupa hejtow. Ludzie, którym się nudzi i nie umieją nic innego wymyśleć jak to prymitywne zajęcie.
Mimo wszystko pojawia się w mojej głowie jedno pytanie...Po co? Po co Ci ludzie to robią? Może dla satysfakcji...Tylko jak można mieć satysfakcję z czyjegoś nieszczęścia, strachu... Większość z tych ludzi na następny dzień idzie do szkoły, pracy, gdziekolwiek, nie zdając sobie sprawy z tego, że człowiek którego wcześniej nękali może być załamany, przygnębiony. Dla innych to zabawa, a dla niektórych powód do smutku i załamania.
Ja na szczęście nigdy nie miałam problemów z hejtami, ale dla tych którzy mają jedna rada. Nie przejmujcie się, usuwajcie ich komentarze i przede wszystkim nie poddawajcie się! Noo w sumie to trzy rady, ale co tam ;-) Trzymajcie się i głowa do góry! :-]]
piątek, 1 lutego 2013
Recenzja żelu peelingującego z BeBeauty:
Ten żel kosztuje w naszej polskiej Biedronce ok.6zł, ale jest najlepszym myjącym produktem do twarzy jaki kiedykolwiek miałam. Ma fajną konsystencję z drobinkami peelingującymi. Natomiast te drobinki są tak małe, że śmiało można go używać codziennie, zapewniając sobie wspaniały relaks i masaż twarzy. Dla mnie jest to produkt idealny. Również dlatego, że często żele do mycia twarzy mnie podrażniają, za to ten wręcz łagodzi naszą skórę. Jest to produkt hypoalergiczny(nie uczula) dla skóry wrażliwej, ale tłustej lub mieszanej. Wspaniale oczyszcza naszą buźkę z nadmiaru sebum i innych zanieczyszczeń ;-) Co mnie zaskoczyło w tym produkcie to to, że w tym przypadku kompleks anti-sebum jest całkowicie naturalny.Składa się z:
Łopianu
Jałowca
Goryczki żółtej
cytryny
tymianku
A więc po co mamy zapychać się niepotrzebną chemią jak możemy mieć za tak niską cenę, tak świetny produkt z naturalnymi składnikami :-) Polecam go wszystkim!
Zapraszam do komentowania:-]
Subskrybuj:
Posty (Atom)
